Bloog Wirtualna Polska
Są 1 253 684 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Bezskrzydłe

czwartek, 12 stycznia 2012 15:59

Bóg wie co się kryje w tych słabych i pijanych sercach,
Zgaduję, że jeden pocałunek zmusza je do płaczu,
Te Księżniczki o zastygłych twarzach, zwiastunki złej przygody.

Bóg wie co się kryje w tych słabych i tonących oczach.
Łzy co parzą zamiast koić, jak ogniste anioły.
Dające miłość lecz nie otrzymujące nic w zamian.

Czy ludzie mogą pomóc ludziom?
Gdy mocno tęsknisz daj mi swoją rękę, zamknij oczy.
Ludzie pomóżcie ludziom.
Gdy masz kogo trzymać za dłoń trudno upaść w dół.

Gdybym ja miał mózg, gdybym miał rozsądek.
Byłbym zimny jak kamień i bogaty jak głupiec,
Spłoszyłbym wszystkie czułe i płoche serca.

Bóg wie co się kryje w tym świecie drobnych konsekwencji.
Daleko za łzami, głęboko w kłamstwach.
Pośród tysięcy powolnie konających zachodów.

Bóg wie co się kryje w tych płochych i zziębniętych sercach.
Samotność chyba puka do drzwi jak śmierć, niechciana.
Nikt nie musi być sam, tylko ona jest sama.

Gdybym miał mózg, gdybym miał rozsądek,
Zebrałbym kawałki Twojecgo serca i ogrzał jak zziębniętą dłoń.
Człowiek powinien być jak anioł który całuję w skroń.



RPK`P


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Forever Ago

środa, 04 stycznia 2012 1:27

 

Zziębnięte noce jak głęboke rany są wyryte bliznami na mojej duszy,
Samotne oddechy przeplatają się rytmem myśli, serce się kruszy.

Wyobraź sobie pustkę, popatrz w ciemną otchłań, zamknij oczy.
Czym są kolorowe światełka za moimi powiekami? Światła nocy.
Może to mózg wspomina barwy w upartej tęsknocie,
Może to oczy chcą widzieć tęczę a światło przechodzi przez pryzmat łez?
Światło w pustce jest tajemnicą. A sama pustka? Czym ona jest?





Staram się z całych sił wysublimować szczęście jakie mnie otacza, poddać obróbce i destylacji po czym spić je jak trunek który rozgrzeje moje serce i umysł, napitek który pozwoli wytrzeźwieć z szaro - brunatnego upojenia codziennością i obojętnością. Codzienność to kolor szary zaś obojętność brunatny, czasem w słowach dostrzegam kolory ale nie uważam tego za dziwactwo. "Dziś" jest na przykład białe każdego ranka i zbiera barwy wraz z upływem czasu by nocną porą stać się czarne jak niebo za oknem.
Widzę siebie w tym chaosie i wiem, że z daleka wyglądam na lekko zagubionego, jak turysta który szuka noclegu w nieznanym mu mieście i na dodatek zgubił w autobusie rozmówki ludzko - ludzkie i nie wie jak zapytać o drogę. Przyznajcie się, też macie czasem takie dni, że gdy wstaniecie i postaracie się zadać sobie pytanie "Gdzie ja kurwa jestem?" a nie chodzi tu wcale o punkt materialny typu łóżko, mieszkanie itd. lecz o autentyczne umiejscowienie siebie na wykresie życia, osiągnięć, istnienia to zdajecie sobie sprawę, że tak naprawdę nie możecie siebie określić, gubicie się.
To jest tak, że mam nieodparte wrażenie, że zamiast tworzyć tamę na tej okropnej, brudnej i zatrutej rzece po prostu zwyczajnie popłynąłem z prądem. Może prąd był zbyt silny albo podmyło mi fundamenty lub to tylko chwilowa powódź, nie wiem. Liczę na to, że ktoś będzie stał na brzegu z wielkim kijem i poda mi go gdy będę przepływał obok a ja chwytając go odzyskam świadomość moich działań i decyzji, popatrzę na przebytą drogę i powiem "dziękuję". Bo cóż więcej powiedzieć?
Taka zwyczajna osoba z kijem, prowizoryczny ratownik niby a tak ważny w naszym życiu. Niezbędny!
Trzeba powiedzieć także o tym jak ważną rolę w naszym życiu spełnia takie "wyjęcie z wody", sam pokusiłbym się nawet o porównanie tego do "drugich narodzin" bo przecież nic co było wcześniej nie liczy się już tak bardzo.
Rozglądajcie się na prawo i lewo płynąc z prądem porywistej rzeki, kipieli pelnej gniewu, nienawiści, agresji, żalu, smutku, kłamstwa i szyderstwa, topiąc się w tej cynicznej zupie miejcie oczy szeroko otwarte bo na brzegu zawsze może ktoś stać, ktoś kto chce nas z tego wyciągnąć i pokazać inną perspektywę, sublimację szczęścia. Może sami złapiecie się korzeni drzewa rosnącego na brzegu, kto wie czy nie jesteście do tego zdolni.

 

 
Wbrew pozorom na zawsze temu to wcale nie tak dawno.

Czym jest bowiem czas spadania gdy ktoś zabrał dno?


RPK`P


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

piątek, 23 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  7 140  

O mnie

GG:1287977
E-mail: kamesik92@tlen.pl lub kamesik92@o2.pl
Telefon: 502040331

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Czasomierz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 7140

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl